• 10 września 2025

Rosyjskie drony nad Polską

Czy żyjemy w czasie „przedwojennym”, czy też „międzywojennym”.. ❓
Mniejsza o definicje, najistotniejsza jest kwestia, czy możemy realnie obawiać się wojny na terenie Polski.. ❓
Jeśli Ukraina przegrałaby wojnę – oczywiście nie mam wątpliwości, że tak. I to zapewne w niedługim czasie…
Jeśli wojny nie przegra (przez co rozumiem np. zamrożenie lini frontu w obecnym przebiegu) bez wątpienia bezpośrednie działania wojenne nas ominą. Choć zapewne Rosja zaatakuje w najbliższej przyszłości inne kraje.
Czy Europa (bo przecież administracja USA już tylko „ściemnia” próby wpływania na Rosję). skutecznie pomoże Ukrainie, aby zatrzymać Rosję…?
Tylko ktoś wyjątkowo niespostrzegawczy mógł nie zauważyć, że Polska od dłuższego czasu jest obiektem rosyjskich ataków w wojnie hybrydowej.
Podpalenia dokonywane przez osoby opłacone przez Rosję.
Ładunki wybuchowe wykryte w przesyłkach kurierskich.
Nachalna propaganda w sieci – farmy trolli siejących propagandę podchwytywaną przez naszych mniej rozumnych współobywateli.
Cyberataki – jak np. niedawna próba zablokowania pracy wodociągów w jednym z dużych polskich miast (udaremniona przez polskie służby).
Wczorajsza akcja wysłania dronów do Polski nie jest na tym tle niczym wyjątkowym.
Oczywiście jest to wejście działań przeciw Polsce na kolejny poziom, bo przecież wysłanie dronów także z Białorusi jest wyrazistym sygnałem. Tu już nie ma wątpliwości, nie może być mowy o przypadku, jakimś „zabłądzeniu” drona, czy rakiety.
Rosja wysłała drony do Polski, bo chciała coś pokazać, bo nie ukrywa, że myśli o eskalacji wojny.
Oczywiście 19 dronów robi na nas wrażenie, choć z dla Ukrainy taka noc byłaby oceniona jako wyjątkowo spokojna.
*
Rosyjska akcja wysłania dronów była zaplanowana oczywiście jako część większej akcji. Zaraz po dronach do boju ruszyli prorosyjscy propagandyści…