Afera Orlenu
Więc jak to było – szwajcarska spółka Orlenu przelała młodemu człowiekowi z Hong Kongu 1,6 mld (miliarda !
nie miliona
) zł, a ten zamienił je na jakieś kryptowaluty i pojechał z nimi (zapisanymi na pendrive’ach) do Wenezueli 
I tam – w restauracji i w centrum handlowym – dawał te pendrivy za obietnicę dostarczenia ropy 



I to trzykrotnie – dwa razy ropa nie została dostarczona, przy trzeciej próbie Orlen dostał tylko (aż..?) połowę zapłaconej z góry ilości..
Przecież to są jaja, kto mógłby w to uwierzyć..
Z kilometra wygląda to dętą wymówkę do kolejnego (tym razem wyjątkowo grubego) wałku z czasów PiS i Solidarnej Polski